Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 listopada 2013

Ulubieńcy października


KSIĄŻKA
"Trzy dziewczyny, trzy randki, trzy łóżka", Ewa Rajter. Genialna książka, wciągająca i pełna namiętności. Do 50 twaryz Greya podchodziłam kilka razy, ale nie przeczytałam całości jakoś nie przemówiła do mnie ta książka za to "Trzy ..." jest świetna. Całość przeczytałam w tydzień w autobusie jeżdżąc do i z pracy. Polecam
SERIAL
Sezon 4, The Walking Dead- świetny serial o zombie.  filmweb klik Co tu więcej pisać jeśli lubicie tematykę zombie na pewno znacie ten serial, a jeśli nie to polecam :)


UBRANIA
Czarne leginsy w czaszki ;)
Szara "pikowana" sukienka z dzieniny dresowej.
Bordowe spodnie dżinsowe.
DODATKI I AKCESORIA
Szalik-chusta z motywem flagi amerykańskiej, ale z przyciemnionymi kolorami.
Czarna torebka ze złotymi dodatkami.
Naszyjnik w kolorach srebrno-złotych z czaszkami, krzyżykiem i innymi zawieszkami.
KOSMETYKI
lakiery do paznokci
-ciemny brąz jakby perłowy z drobinkami Lovely Classic nr 85
-matowy brokatowy Golden Rose  Holiday nr 54
-biały Sally Hansen Xtreme wear White On
tusz do rzęs Astor Big&Beautiful LovelyDoll eye opening mascara
krem na dzień nawilżająco matujący 25 +Ziaja, używam pod makijaż
NAPÓJ
biała herbata liściasta z malinami

 miks zdjęć z października:

                                        

                                                      











i tyle

pozdrawiam ciepło, lecę zaparzyć gorącą herbatę z miodem i przejrzeć Wasze blogi:)

wtorek, 15 października 2013

Masła do ciała

Witajcie
Dziś kosmetycznie. 
Uwielbiam wszelkie mazidła do ciała, nawilżające, ujędrniające, antycelulitowe itd
Musy, balsamy i mleczka używam w cieplejsze letnie miesiące, 
natomiast jesienią i zimą stawiam na masła do ciała i gęstsze bogatsze balsamy. 

W tej chwili mam trzy różne masła:
1. Rasberry body butter z greenland 150g, do kupienia w drogeriach hebe
2. Body butter with Argan Oil z Primark 200g, kupiony w Primarku
3. Masło do ciała Czekolada+ olejek kokosowy z Perfecty 200g, dostępny w Rossmanie idp


1.Moim zdecydowanym faworytem wśród wymienionych jest numer jeden, krótki i dobry skład. 
Twarde, ale przy kontakcie z ciepłem dłoni idealnie się rozprowadza. Szybko się wchłania, pięknie, długo i naturalnie pachnie. Po jego użyciu czuję, że skóra jest dobrze nawilżona.

2. Drugie w kolejności jest masło z Primark, przywiozła je z Londynu moja Siostra, moje pierwsze odczucie po kontakcie z tym masłem: chemia, zdecydowanie chemiczny zapach, konsystencja nawet w porządku, bardzo kremowa przez co dłużej się wchłania. Skóra jest nawilżona ale mam wrażenie że jest to krótkotrwałe nawilżenie i takie sztuczne. Sądzę że olejku arganowego jest w tym maśle niewiele.

3. I ostatnie jest to masło ujędrniające z Perfecty. Bardzo słodki i czekoladowy zapach, ale jednocześnie sztuczny i chemiczny. Konsystencja galaretowato-maślana. Długo się wchłania i pozostawia na skórze tłusty film, brudzi ubranie, zdecydowanie nie polecam zakładania białego stanika czy bluzki po jego zastosowaniu. Miałam kiedyś peeling z tej serii i był bardzo dobry, masła natomiast więcej nie kupię, a to które mam będę stosować jako peeling właśnie z kawą mieloną.



Moją alternatywą dla maseł, balsamów itp są naturalne olejki, 
w tej chwili używam kokosowego do ciała i włosów, makadamia do twarzy.
 Kupiłam je na stronie zrób sobie krem, pisałam o tych zakupach tutaj: klik
Uważam, że to najlepszy sposób na piękną i gładką skórę, 
na włosach również sprawdzają się u mnie rewelacyjnie. 
Ale o włosach innym razem.

pozdrawiam serdecznie:)


piątek, 4 października 2013

Ulubieńcy września

Witajcie 
Dziś troszkę inny post. Postanowiłam napisać o moich ulubieńcach miesiąca września. 
Na youtube dziewczyny kręcą filmiki o tej tematyce, a ja napiszę o tym na blogu. Bardzo lubię oglądać tego typu filmy, bo mogę dowiedzieć się o ciekawych książkach, filmach, miejscach itp 
Postanowiłam napisać o ulubieńcach bo być może komuś przydadzą się moje inspiracje:)

KSIĄŻKA
I tak, we wrześniu czytałam dwie książki, czytam je równocześnie i jeszcze troszkę mi zostało bo czasu mam niewiele, czytam głównie przed snem w łóżku i w autobusie jadąc do pracy.
Lawendowe dziewczyny Claire Cook. Lekka książka o kobiecie, która traci pracę i szuka siebie od nowa, o tym jak postawić pierwszy krok. Ciekawa aczkolwiek spodziewałam się więcej o miłości, a jest głównie o kobiecej przyjaźni i dużo o lawendzie ;)
Zgoda na szczęście Anna Ficner-Ogonowska. Jest to trzecia część historii o "przyszywanych" siostrach Hani i Dominice. Przepiękna historia, warta przeczytania, co prawda nie wciągnęła mnie aż tak jak dwie pierwsze, ale i tak warto. Polecam

 

SERIAL
Moim wrześniowym odkryciem jeśli chodzi serial jest Gra o tron, skończyłam już oglądać pierwszy sezon, jestem zauroczona i na pewno obejrzę kolejne sezony. Nie jestem fanką fantasy typu Władca pierścieni, Wiedźmin itd, a Gra o tron zachwyciła mnie i z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki. W sumie lubię oglądać serial z opóźnieniem i w internecie bo mam wszystkie odcinki i nie muszę czekać, aż kolejne pojawią się w tv. Oglądam kiedy mam czas i ochotę. klik
Inne programy telewizyjne jakie oglądam (w internecie) to: Master Chef, Kuchenne rewolucje i Top Chef.

FILM
W tym miesiącu oglądałam ekranizację jednej z moich ukochanych książek Nicolasa Sparksa Bezpieczna przystań- świetna historia, trochę z kryminału i głównie o romantycznej miłości. Szczerze polecam na długie jesienne wieczory. Uwaga: mogą popłynąć łzy wzruszenia ;)  klik
                                                              książka                                                  film
 

UBRANIA
Moim hitem września jeśli chodzi o ubrania jest szara bluza z Sinsay, długo szukałam takiej bluzy która będzie dłuższa i zakryje pupę tak żeby można było do niej założyć leginsy. Kolor szary i dresowy materiał uwielbiam, choć mógł by być grubszy i cieplejszy, ale nie można mieć wszystkiego ;)

JEDZENIE
Na początku miesiąca królował w moim piekarniku placek drożdżowy, piekłam go ze śliwkami, malinami, jabłkami, nutellą. Przepyszne i proste w wykonaniu ciasto.
A teraz pod koniec września zaczął się sezon na  moje ukochane, przepyszne orzechy włoskie. Cudowny słodki smak świeżych "mokrych" orzechów. Później te suszone nie są już dobre.
Wypieki pokazywałam na instagramie: klik

MIEJSCE
Góry Stołowe- byliśmy tam przez tydzień od 11-18 września. Pogoda była kiepska, tak jak już pisałam, ale udało nam się zażyć trochę uroku tego miejsca. Polecam dla osób leniwych nie lubiących wycieczek typowo górskich, a chcących pooddychać świeżym powietrzem i pooglądać widoki.











Drugie ulubione miejsce to Czeska Restauracja Zdrojowa w Kudowie Zdrój to przemiłe miejsce do którego trafiliśmy przypadkiem. Wystrój wnętrza nie zachwyca i jest trochę ciężki i mało przytulny, ale jedzenie pyszne. Z pewnością tam powrócimy.
Dania z tej restauracji:
 dorsz smażony

 karkówka duszona z knedlikami i kapustą

Na naszej wycieczce była z nami część lalek

To już wszyscy ulubieńcy :)
Pozdrawiam serdecznie i "lecę" pooglądać Wasze blogi :)

poniedziałek, 15 lipca 2013

Zrób sobie krem

Teraz troszkę z innej beczki na moim blogu. Będzie kosmetycznie.

    O stronie zrób sobie krem czytałam już dawno pewnie ponad rok temu, ale jakoś dotychczas nie zdecydowałam się na zakupy. Jednak kiedy skończył się moja ulubiona maseczka peel-off  szukałam czegoś innego. Używam też peelingu enzymatycznego z Dermiki, ale chciałam wypróbować peeling mechaniczny coś, na myśli miałam glinki. Pooglądałam opinie i recenzje na youtube i zdecydowałam się na zamówienie ze strony zrób sobie krem. 
     Mój wybór padał  od razu na kilka rodzai i tak zamówiłam glinkę zieloną bo nadaje się do cery mieszanej, żółtą bo jest łagodniejsza i białą trochę z myślą o mamie bo ponoć ma równiez działanie przeciwzmarszczkowe. Jak już byłam na stronie sklepu to nie mogłam opszeć się i nie obejrzeć też innych cudów tam prezentowanych. A, że zawsze aby niby zmniejszyć koszty przesyłki kupuje jeszcze dodatkowe rzeczy więc wzięłam: 
rafinowany olej jojoba,
organiczny olej makadamia,
organiczny olej kokosowy,
kwas hialuronowy 1%,
hydrolat z lawendy bułgarski
i peeling z nasion malin.
W prezencie dostałam próbkę korundu mikrodermabrazji (peeling)
     Do tej pory do włosów stosowałam olej z Alterry (limonka i oliwki), sprawdza się bardzo dobrze, ale teraz wypróbuję te nowości, mam nadzieję, że efekt będzie satysfakcjonujący. 
Zamówienie złożyłam 11.07 ( czwartek), od razu wpłaciłam pieniądze, a paczka przyszła dziś rano  (przez Pocztę Polską). Czyli bardzo szybko:)

     To ja zabieram się za testowanie, z chęcią wypróbowałabym wszystko na raz ale obawiam się, że moja twarz nie była by zadowolona po takiej ilości glinek i olejów. Także wszystko po kolei, za jakiś czas postaram się napisać krótką recenzję.


Opis właściwości i zastosowań (pochodzi ze strony zróbsobiekrem):
Glinka żółta znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej, mieszane i trądzikowej. Posiada cechy charakteryzujące glinkę różową i zieloną - odłuszcza, matuje i oczyszcza. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, remineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
Glinkę żółtą można używać także jako surowiec do produkcji kremów, mleczek i toników. W kosmetykach powoduje efekt matowienia, absorbuje nadmierną produkcję łoju oraz wzbogaca krem w mikroelementy i sole mineralne.

Glinka zielona znajduje zastosowanie przede wszystkim w pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej. Posiada silne własności odłuszczające, matujące, oczyszczające i lekko złuszczające skórę. Działa przeciwzapalne, przyśpiesza gojenie skóry, rmineralizuje ją i oczyszcza z toksyn.
Glinka biała to jedna z najdelikatniejszych glinek i z tego względu polecana dla skóry delikatnej, wrażliwej, suchej i dojrzałej. Przy zastosowaniu tej glinki przy cerze suchej i delikatnej proponujemy do sypkiej maseczki zamiast wody dodawać olej zimnotłoczony lub macerat dla poprawienia komfortu kuracji. Dzięki zawartości glinu ściąga pory i absorbuje nadmiar sebum, co sprawia, że z powodzeniem może być używana także dla wrażliwej cery tłustej i mieszanej. Stosowana regularnie jako maska oczyszcza i wygładza, łagodzi podrażnienia oraz poprawia koloryt skóry.

Czy ktoś z Was robi zakupy w Zrób sobie krem?
Chętnie poczytam w komentarzach o Waszych doświadczeniach.
a tu link do sklepu klik