Jest styczeń, a ja kupiłam już pierwszego wiosennego hiacynta rośnie szybko i pewnie za kilka dni pięknie zakwitnie i roztoczy cudny zapach wiosny... ale do prawdziwego ciepła za oknem jeszcze co najmniej 2 miesiące... :(
wtorek, 15 stycznia 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Bluzy z ćwiekami
Polowałam na takie ćwieki i mam, zamówiłam je na Allegro bo nigdzie indziej ich nie znalazłam.
Zamówiłam 3 rodzaje: do przyszycia, coś a la kolce, piramidki z haczykami do zagięcia i okragłe również do zagięcia.
Tak wygląda efekt ich użycia:
Zamówiłam 3 rodzaje: do przyszycia, coś a la kolce, piramidki z haczykami do zagięcia i okragłe również do zagięcia.
Tak wygląda efekt ich użycia:
Bluzy kupiłam w New Yorkerze na przecenie za 19,90 każda.
Efekt bardzo mi się podoba, mogła bym naszyć więcej tych ćwieków ale nie wiem jaki byłby rezultat...
dobranoc:)
niedziela, 13 stycznia 2013
Teraz czytam
Oj oj jaka długa przerwa w pisaniu nie ładnie, sama siebie karcę ale nie miałam okazji ani pomysłów na posty. Teraz kilka mam i uzupełnię trochę zaległości....
Dziś chcę napisać o genialnej książce, którą dostałam od Kochanej Siostry na Boże Narodzenie- jest to "Alibi na szczęście" Anny Ficner-Ogonowskiej, jestem na 230 str, ale już ją polecam..
cytat który bardzo mi się spodobał:
(...)"Przecież nie musiała żyć nie wiadomo jak szczęśliwie. Przypomniała się jej przeczytane gdzieś słowa Bolesława Prusa, który nakazywał: "Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie nie zrobi zawodu, przyjdzie- zrobi niespodziankę. Poza tym chciała żeby w życiu było jej dobrze. To w zupełności wystarczyło. Nic więcej nic mniej. Zamknęła oczy i otulona kokonem utkanym z dobrych myśli, czekała na sen."
jest już późno więc przeczytam jeszcze kilka stron (jeśli uda mi się oderwać) i idę spać... a jutro nowy post.
Dziś chcę napisać o genialnej książce, którą dostałam od Kochanej Siostry na Boże Narodzenie- jest to "Alibi na szczęście" Anny Ficner-Ogonowskiej, jestem na 230 str, ale już ją polecam..
cytat który bardzo mi się spodobał:
(...)"Przecież nie musiała żyć nie wiadomo jak szczęśliwie. Przypomniała się jej przeczytane gdzieś słowa Bolesława Prusa, który nakazywał: "Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie nie zrobi zawodu, przyjdzie- zrobi niespodziankę. Poza tym chciała żeby w życiu było jej dobrze. To w zupełności wystarczyło. Nic więcej nic mniej. Zamknęła oczy i otulona kokonem utkanym z dobrych myśli, czekała na sen."
jest już późno więc przeczytam jeszcze kilka stron (jeśli uda mi się oderwać) i idę spać... a jutro nowy post.
środa, 12 grudnia 2012
Paskudna pogoda - Mielno
Zdjęcia z 5 grudnia nad morzem w Mielnie, pogoda okropna, ale była do wykonania misja więc trzeba było ją spełnić....
pozdrawiam :)
niedziela, 9 grudnia 2012
Zakupy kosmetyczne
Zakupy kosmetyczne z listopada i początku grudnia, z komentarzami i moimi subiektywnymi opiniami:)
Zapraszam
K o l o r o w e :
1. tusz do rzęs Catrice (ok. 14 zł)- pierwszy raz mam tusz z tej firmy, testuję, na razie nie mam zdania.
2. pojedynczy cień do powiek Inglot nr. 428 wykończenie perłowe (10zł była przecena 50%) ;)
3. wkład do kasetki cień Inglot nr. 402 wykończenie perłowe (10zł) podpatrzyłam u callmeblondieee
4. wkład do kasetki cień Inglot nr. 106 wykończenie błyszczące (10zł)
P a z n o k c i o w e :
5. mini pilniczek Inglot (5zł)
6.lakier do zdobień biały Golden Rose nr.101 - fajny do kresek w manicure french
7. lakier Resist &Shine Titanium nr. 300 - baza do french, bardzo jasny prawie przezroczysty
8. lakier Golden Rose brokatowy nie wiem jaki nr bo zmył się- bardzo ciekawy jako top coat
9. lakier my Secret 147 Lawender (7,99zł)- mało kryjący potrzeba 3 warstw aby kolor był wyraźny
10. lakier Golden Rose nr. 200 (3,2zł)
11. lakier Golden Rose nr 29 (prezent Mikołajkowy :))- czeka na pierwsze użycie
12. maska-serum i szafirowy peeling do rąk Perfecta (ok.2,8 zł) wkrótce przetestuję
13. stemple do zdobienia paznokci essence (ok. 15zł)- tragedia, albo ja jestem gapa i nie potrafię się tym cudem obsługiwać, przy pierwszej próbie nic mi nie wyszło... :/
D o c i a ł a i w ł o s ó w :
14. płyn do kąpieli Avon o zapachu fiołków - używam go jako płynu pod prysznic, bardzo ładnie pachnie choć trochę zbyt chemicznie, nie odczułam nawilżenia, użycie balsamu do ciała jest konieczne.
15. krem do stóp i łokci z kwasami AHA Avon- ładnie pachnie, dobrze nawilża i odżywia suchą skórę
16. odświeżający spray do stóp, lawendowy Avon- na razie testuję
17. maska do stóp z glinką, lawendowa Avon- j.w
18. roletka Little black dress Avon- cudny zapach
19. waniliowy scrub do ciała Avon- ładnie pachnie choć myślałam, że zapach będzie bardziej intensywny
20. spray prostujący aktywowany ciepłem Schwarzkopf- kupiłam dla ochrony włosów przed ciepłem podczas suszenia i prostowania, na razie nie widzę efektów.
21. Maska do włosów z kawiorem Avon- zapach specyficzny ,ale mi się podoba, długo utrzymuje się na włosach, czy działa jeszcze się nie wypowiadam ponieważ użyłam 3 razy.
i to na tyle jeśli chodzi o kosmetyki, a co tam u Was.
Wciąż śledzę i podziwiam moje ulubione youtubowiczki:)
dziś oglądam: nieesia25
piątek, 7 grudnia 2012
Świąteczny stroik, krok po kroku...
Nareszcie jest, stoi piękny, pachnący i cieszy oczy w ten przed świąteczny czas, a mowa o ... stroiku. To dla mnie nieodłączny element dekoracji świątecznych. Obowiązkowo z żywych gałązek choinki. Najpiękniej jest jak użyje się różnych rodzai igliwia i ten zapach...
a ja robiłam go tak:Użyłam:
- koszyk Potrzebne też będą:
- gąbka do namoczenia (utrzymuje wilgoć) - nożyczki
- worek foliowy - brokat w kleju
- gałązki choinki - woda
- gałązki bluszczu - nici
- biała świeca
- małe brokatowe bombeczki
-srebrna brokatowa wstążka
- czerwona wstążka
- malutkie białe perełki
- brokatowy łoś (ozdoba)
1. wykładamy koszyk workiem foliowym, zwracając uwagę czy nie ma dziur, ponieważ ma on za zadania chronić aby woda którą podlejemy gąbkę nie wyciekła.
2. do worka wkładamy gąbkę i podlewamy ją wodą
3. w dobrze nasączoną workiem gąbkę wciskamy świeczkę, a następnie przycięte do odpowiedniej długości gałązki choinki
4. kiedy wszystkie gałązki są już na swoim miejscu i nie widać gąbki, zaczynamy dekorowanie.
Układamy bombki (moje są małe więc połączyłam je w grupki po 3), zawiązujemy kokardę i małe kokardki, następnie za pomocą nitki przywiązujemy kilka małych perełek. Klejem z brokatem możemy ozdobić pojedyncze gałązki lub bluszcz...
Gotowe:
brokatowy łoś jest prześliczny
Tak prezentuje się we wnętrzu:
a w tv Kevin sam w Nowym Jorku:)
a jak tam Wasze ozdoby?
przeglądałam blogi i widzę że przygotowania są w toku...
pozdrawiam gorąco:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)